Most który gubił 13 dni
Kowno nieopodal polskiej granicy ma kilka fascynujących sekretów, które mogą zadziwić nie jednego turystę. Dawniej związane z Adamem Mickiewiczem. Dzisiaj zachwyca położeniem, bogatą kulturą i historią.
Do dawnej – tymczasowej – stolicy Litwy w okresie międzywojennym wybieramy się w połowie czerwca. Spędzamy w tym mieście 3 dni. Tyle w zupełności wystarczy, aby odwiedzić wszystkie najważniejsze atrakcje turystyczne i poznać klimat tego niezwykłego miejsca.
Przyjeżdżamy wieczorem i meldujemy się w Victoria Hotel Kaunas, znajdujący się nieopodal dworca autobusowego i słynnej Alei Wolności. Od następnego poranka czeka nas intensywne zwiedzanie. Jeden dzień wystarczy, aby zrobić objazd po Kownie i zrobić pierwsze rozeznanie. W końcu polskie wycieczki autokarowe z ofertą zwiedzania trzech krajów bałtyckich, Litwy, Łotwy i Estonii odwiedzają to miasto tylko na jeden dzień.
Linas Žabaliūnas – nasz litewski przodownik po Kownie – czeka na nas po śniadaniu w hotelowej recepcji. Wybieramy się na kilkugodzinne zwiedzanie samochodem. Linas na co dzień jest dyrektorem w biurze podróży Tailored Travel Experinces, specjalizującym się w szytych na miarę wycieczkach po krajach bałtyckich, Skandynawii i Europie Wschodniej. – Zabieram was na kulturową podróż po Kownie – mówi Linas na powitanie.
Aleksotas – wzgórze, kolejka, taras widokowy i niezwykły most
– Dzisiaj zobaczycie niektóre miejsca, które w następnych dniach poznacie bliżej – dodaje. Pakujemy się do wygodnego firmowego busa i przeprawiamy się na drugą stronę Niemna. Nad rzeką góruje wzgórze, z którego rozpościera się piękna panorama na Kowno.

Na wzgórze docieramy kolejką linową wagonikiem. Działająca od 1935 roku kolejka (Aleksoto funikulieriaus žemutinė stotis) łączy starą część miasta ze zboczami dzielnicy Aleksotas. Jest to jedna z dwóch tego typu kolejek. Druga przewozi mieszkańców i turystów na Žaliakalnis, czyli Zieloną Górę – niezwykle malowniczą i zieloną dzielnicę na drugim brzegu Niemna.
Podróż kolejką na Aleksotas jest sama w sobie inżynieryjną ciekawostką i sentymentalną podróżą w czasie. Czerwony wagonik wwozi nas na szczyt. Tutaj czeka już na nas Linas. Dzięki niemu mamy możliwość zajrzenia do maszynowni kolejki i zobaczenia przedwojennego szwajcarskiego silnika.

Idziemy na panoramiczny taras widokowy Aleksotas (Aleksoto apžvalgos aikštelė). Mamy pierwszą lekcję historii. – Tutaj znajdowała się granica pomiędzy pogańską wówczas Litwą a Zakonem Krzyżackim – rozpoczyna Linas. Litwini walczyli z Krzyżakami, którzy od południa najeżdżali nasze ziemie. Dlatego już w XIII wieku u zbiegu Niemna i Willi powstał pierwszy ceglany Zamek Kowieński, który miał bronić mieszkańców przed atakami ze strony agresywnego sąsiada – wyjaśnia.
Między Juliuszem a Grzegorzem – most 13 dniowej podróży
Rzeczywiście, właśnie rekonstruowany Zamek Kowieński (Kauno pilis) stoi pomiędzy tymi rzekami, co doskonale widać z tarasu widokowego. Co jeszcze możemy tutaj zobaczyć? Na wprost tarasu rozciąga się most Aleksotas, znany też jako most Witolda Wielkiego (Vytauto Didžiojo tiltas). Spina on dzielnicę Aleksotas i Stare Miasto.

Swojego czasu zwany był „najdłuższym mostem świata”, przez który podróż trwała 13 dni. – Wiecie, dlaczego? – pyta Linas. – Na początku XIX wieku Kowno wschodziło w skład imperium rosyjskiego i na Niemnie była granica z Prusami. W imperium rosyjskim obowiązywał kalendarz juliański, natomiast w Królestwie Prus czas odmierzano według kalendarza gregoriańskiego. Różnica pomiędzy nimi wynosiła dokładnie 13 dni – tłumaczy.
Jeśli ktoś chce się przenieść w czasie, wystarczy przeprawić się na Aleksotas. Podróż w czasie oferuje samo wzgórze. Kiedyś było to miejsce kultu pogańskiego. Dzisiaj stoi tutaj rzeźba pogańskiego boga Perkuna (Skulptūra „Perkūnas”) z lat 70-tych XX wieku. Należał on do panteonu bóstw krajów bałtyckich. U nas jego odpowiednikiem był Perun, czyli Grom lub Grzmot.

Perkun również zerka na panoramę Kowna. Po lewej stronie od mostu stoi ceglany Kościół Wniebowzięcia NMP (Vytauto Didžiojo bažnyčia), zwany także Kościołem Księcia Witold, będącego jego fundatorem. Jest to najstarszy kościół Kowna. Po prawej stronie widoczny jest uśmiechający się uniwersytecki zegar słoneczny. Natomiast w głębi na wprost nad Starym Miastem, również nieco po prawej stronie od mostu, nad miastem góruje Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła (Kauno Šv. apaštalų Petro ir Povilo arkikatedra bazilika).
Wzgórze Aleksotas i znajdujące się tutaj atrakcje umożliwiają nie tylko podziwianie panoramy Kowna. Wiosną i latem tonie ono w zieleni i jest doskonałym miejscem na spacer. Z pewnością jest to punkt obowiązkowy podczas zwiedzania dawnej stolicy Litwy.
Śladami Mickiewicza
Kowno to także miasto związane z Adamem Mickiewiczem. Polski wieszcz mieszkał tu i pracował jako nauczyciel w latach 1819–1823. Warto odwiedzić miejsca związane z jego pobytem, które inspirowały poetę.
W drodze powrotnej z Aleksotas przejeżdżamy obok dawnego kolegium jezuickiego. – Spójrzcie w tę stronę – proponuje Linas. – To tutaj Mickiewicz uczył młodzież łaciny, literatury i historii oraz mieszkał w jednej z sal wynajętych przez szkołę – mówi. Budynek znajduje się na Placu Ratuszowym, a obecnie mieści placówkę oświatową.

Na ścianie dawnego kolegium znajduje się tablica ku czci Adama Mickiewicza, upamiętniająca jego działalność pedagogiczną i twórczą w Kownie. To jedno z obowiązkowych miejsc dla miłośników historii i literatury.
Jakie jeszcze miejsca związane są z Mickiewiczem? Zapoznajemy się z nimi w tak zwanym czasie wolnym. Lokalna Organizacja Turystyczna Kaunas IN przygotowała zresztą z myślą o polskich turystach trasę i ulotkę w języku polskim śladami naszego narodowego wieszcza.
Mickiewicz był zafascynowany przyrodą okolic Kowna, zwłaszcza nadrzecznymi terenami Wilii i Niemna. Wiele romantycznych opisów krajobrazu pojawia się później w jego utworach, m.in. w „Dziadach” i „Konradzie Wallenrodzie”. Jedna z ulic miasta nosi imię wybitnego poety i prowadzi w stronę zakola rzeki Niemen, gdzie Mickiewicz spędzał czas na spacerach, czerpiąc inspirację do swoich dzieł.
Zamek, który widział wszystko – od krzyżackich oblężeń po bunt Kalanty
Okrążając kowieńską Starówkę, zatrzymujemy się przy Kowieńskim Zamku. Stoi on tuż nad brzegiem Niemna, w miejscu, gdzie łączy się z Wilią. Jest to strażnik burzliwej historii Litwy. Będziemy go zwiedzać kolejnego dnia. Tymczasem podziwiamy go z zewnątrz, a Linas opowiada dalej o historii Kowna i Litwy.
– Był to jeden z dwóch największych zamków na Litwie i jednocześnie jeden z dwóch XIV-wiecznych ceglanych zamków strzegących przeprawy przez Niemen i będących linią frontu pomiędzy Wielkim Księstwem Litewskim a Zakonem Krzyżackim – mówi nasz przewodnik.

Rzeczywiście, nawet dzisiaj jego gotycka sylwetka wciąż imponuje. Obecnie część zamku została zrekonstruowana i mieści galerię sztuki oraz wystawy historyczne, przyciągając turystów i pasjonatów dawnych czasów.
Przed zamkiem stoi poruszający pomnik rycerza z uniesionym mieczem (Vyčio paminklas „Laisvės Karys”). Nawiązuje on do wyobrażenia Pogoni – jednego z najważniejszych symboli Litwy. Na tarczy znajduje się krzyż Jagiellonów.
Twarz rycerza to nie rekonstrukcja średniowiecznego wojownika, lecz realistyczne odwzorowanie postaci Romasa Kalanty – studenta, który 14 maja 1972 roku dokonał samospalenia w geście protestu przeciwko okupacji Litwy przez Związek Radziecki. Jego śmierć wywołała falę młodzieżowych demonstracji i stała się symbolem walki o wolność. Twarz Kalanty przypomina, że bohaterstwo ma różne oblicza – nie tylko to w zbroi.
Starówka – Kowieński „Watykan”
Tymczasem udajemy się z Linasem na spacer po Starym Mieście. Okrążamy zamek. Spacerujemy wzdłuż fosy brukowanym traktem. Nieopodal stoi Kościół św. Jerzego i klasztor Bernardynów (Kauno Šv. Jurgio Kankinio (Pranciškonų) bažnyčia).
Również ten obiekt jest niemym świadkiem burzliwej historii kraju i walk o niepodległość. Obecnie jest on odnawiany. Rekonstruowany jest ołtarz główny, odkrywane freski znajdujące się pod tynkiem. – W czasach carskich kościół uległ dewastacji. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości rozpoczął się jego remont. Nie trwało to jednak długo. Sowieci zamknęli kościół i zamienili go na magazyn – wyjaśnia Linas podczas oglądania wnętrza tej świątyni.
Przechodzimy obok obiektów kościelnych i żartujemy sobie, że okolica wygląda jako kowieński „Watykan”. W pobliżu znajduje się siedziba Archidiecezji Kowieńskiej, Seminarium Duchowne oraz Kuria Arcybiskupa.
Tutaj stoi drewniany krzyż. Jest on niezwykle bogato zdobiony. Podobne zobaczymy także w Narodowym Muzeum Sztuki im. M. K. Čiurlionisa (lit. Nacionalinis M. K. Čiurlionio dailės muziejus) w Kownie.

Pytamy Linasa o litewskie krzyże. – Chrześcijaństwo przyszło na Litwę stosunkowo późno. Mieliśmy dwie możliwości: przyjąć religię rzymsko-katolicką za pośrednictwem Polski lub w obrządku wschodnim za pośrednictwem Rusi. Tak się złożyło, że weszliśmy w sojusz z Polską i problem się rozwiązał – mówi. – Ponieważ dawne pogańskie wierzenia były mocno zakorzenione na Litwie, postanowiono je wykorzystać i włączyć do nowej religii – wyjaśnia. – Chodzi głównie o zapożyczenie elementów symbolizujących siły natury: słońca, nieba, zjawisk atmosferycznych – dodaje.
Biały Łabędź
Idziemy dalej w stronę Rynku. Aktualnie jest on w remoncie. Władze miasta wymieniają nawierzchnię na nową. Już niedługo będzie można oglądać to miejsce w nowej odsłonie. Na środku stoi Ratusz (Kauno rotušė) ze strzelistą wieżą o wysokości 53 metrów. Jest to tzw. „Biały Łabędź”.

Także i tej budowli nie ominęły dziejowe zawirowania. Pierwotnie zbudowany został w XVI wieku. Następnie był wielokrotnie przebudowywany i pełnił rozmaite funkcje. Trudno uwierzyć, ale władze carskie swojego czasu zamieniły go na cerkiew prawosławną, następnie na carską rezydencję, teatr, czy też – w czasach radzieckich – na Archiwum Państwowe Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Obecnie w Ratuszu mieści się Muzeum Miejskie.
Nasz przewodnik prowadzi nas przez chwilę wzdłuż Niemna. Mijamy ceglany Kościół Wniebowzięcia NMP, o którym była mowa wcześniej. Kilka kroków dalej stoi tzw. Dom Perkuna (Perkūno namas). Jest to najstarsza kamienica Kowna, która powstała prawdopodobnie w XV wieku. Ceglany budynek w stylu gotyku płomienistego był domem kupieckim. Uważa się, że został ufundowany przez kupców z Gdańska i był ich faktorią.

Jest to jeden z najwspanialszych gotyckich budynków mieszkalnych na Litwie, z oryginalną wschodnią fasadą, w której wykorzystano aż 16 cegieł o różnych profilach. W tym budynku, w 1843 roku, powstał pierwszy Teatr Dramatyczny w Kownie. Jego nazwa pochodzi od boga Perkuna, którego figurę znaleziono w Fasadzie.
Wracamy na parking przez Kowieńskim Zamkiem. Po drodze mijamy Katedrę Świętych Apostołów Piotra i Pawła, galerie i lokale gastronomiczne. Z Rynku prowadzi tutaj ulica Wileńska (Vilniaus gatvė), która dalej przechodzi w Aleję Wolności (Laisvės aleja) – jedną z najdłuższych ulic Europy, przeznaczoną wyłącznie dla pieszych. Łączy ona Stare Miasto z Nowym Miastem.
Przejeżdżamy obok Alei Wolności. – Jeśli pójdziecie prosto tą trasą, dojdziecie do waszego hotelu – podpowiada Linas. – Po drodze po lewej stronie będziecie mijać Centrum Informacji Turystycznej, sklepy, restauracje i kawiarnie. Dojdziecie do Kościoła św. Michała Archanioła, a następnie skręcicie w prawo – dodaje.
Dalej jedziemy ulicą K. Donelaičio. Tuż obok znajduje się m.in. Muzeum Art Deco (Art Deco muziejus), a także Bar (Vingiu Dubingiu Aludė), do którego udamy się na degustację piwa. Muzeum Art Deco mamy w planie dzisiaj wieczorem.
Tymczasem czeka nas jeszcze wyprawa nad Zbiornik Kowieński (Kauno marios) i do Klasztoru w Pożajściu (Pažaislio vienuolynas).
Tajemniczy klasztor nad wodą
W latach 50-tych XX wieku na Niemnie zbudowano zaporę, a następnie uruchomiono elektrownię. Tym samym powstał zbiornik retencyjny o powierzchni 63,5 km kw. W latach 90-tych część tego terenu objęto ochroną przyrody i utworzono Park Regionalny Zbiornika Kowieńskiego (Kauno marių regioninis parkas).
Zbiornik Kowieński pełni obecnie funkcję wypoczynkowo-rekreacyjną dla mieszkańców tego 300-tysięcznego miasta oraz okolic. Chętnie korzystają z niego także turyści, którzy zdecydują się na dłuższy pobyt w Kownie. Wokół zbiornika znajdują się trasy spacerowe, punkty widokowe, plaże, szlaki rowerowe, wypożyczalnie sprzętu wodnego, przystanie, a także zaplecze noclegowe i gastronomiczne.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych i wartych odwiedzenia miejsc jest Klasztor w Pożajściu. Znajduje się on na wschodnim krańcu Kowna, tuż nad Zalewem Kowieńskim. Jest to największy na Litwie zespół klasztorny zakonu kamedułów (podobny znajduje się w Wigrach nad Jeziorem Wigierskim).

Pożajski klasztor jest uznawany za perłę baroku, słynącą z pięknych fresków, oryginalnej architektury i malowniczej lokalizacji. Jest jednocześnie jednym z najpiękniejszych przykładów dojrzałego baroku w Europie Północnej i Wschodniej.
Kościół powstał na planie sześcioboku, co było unikatowe i innowacyjne w XVII-wiecznej Europie Wschodniej. Dekoracje i freski również realizowali artyści sprowadzeni z Włoch, co podkreśla uniwersalny, europejski styl tego kompleksu. Wnętrze świątyni zdobi ponad 150 oryginalnych fresków – najcenniejszy zespół tej epoki na Litwie. Kompleks ten został zwycięzcą konkursu Best European Film Location 2020 (EUFCN LOCATION AWARD 2020). Więcej informacji znajduje się na stronie internetowej www.pazaislis.org.

Gwiazdki Michelin
W zabytkowym pensjonacie zespołu klasztornego w Pożajściu znajduje się obecnie kompleks hotelowy „Monte Pacis” – restauracja i czterogwiazdkowy hotel. Pensjonat ten został zbudowany w XVII wieku przez kanclerza Wielkiego Księstwa Litewskiego, Kristupasa Zigmantasa Pacasa. Nadał on mu nazwę „Monte Pacis”, czyli Góra Pokoju.
Obiekt ten wpisany do Przewodnika Michelin, należący do Europejskiej Federacji Hoteli Dziedzictwa „Heritage Hotels of Europe”. Jest to jedna z dwóch restauracji w Kownie, wyróżnionych wpisem do Przewodnika Michelin. Więcej informacji o tym niezwykłym miejscu znaleźć można na stronie internetowej www.montepacis.lt.
Kowno – czyli jak koszykówka stała się religią
Sukcesy Žalgirisu Kowno to nie tylko sport – to kawał historii, emocji i dumy narodowej. Koszykówka w Kownie to coś więcej niż gra. To niemal świętość, wpisana głęboko w tożsamość miasta i jego mieszkańców. Od lat mówi się, że to właśnie Kowno jest stolicą litewskiej koszykówki – i trudno się z tym nie zgodzić.

To tutaj, w 1939 roku, Litwini sięgnęli po swoje drugie mistrzostwo Europy, a cały kraj świętował ten triumf. Po wojnie Žalgiris, klub założony przez lokalnych sportowców, nie tylko zdobywał mistrzostwa ZSRR, ale stał się też symbolem sportowego sprzeciwu wobec Moskwy. Szczególnie mecze z CSKA Moskwa w latach 80. miały wyraźny, polityczny wydźwięk – i zamieniały się w święto dla całego miasta.
Arvydas Sabonis to prawdziwa legenda litewskiej koszykówki – idol nie tylko w Kownie. Jego gra w Žalgirisie i NBA inspirowała całe pokolenia. Teraz Sabonis angażuje się w stworzenie Muzeum Koszykówki w Kownie – miejsca, które ma przyciągać turystów i zachęcać młodych do sportu. W tym samym budynku znajdzie się też siedziba Litewskiej Federacji Koszykówki.
W Kownie koszykówka to coś więcej niż sport – to styl życia. Gdy Žalgiris gra ważny mecz, cała arena tętni życiem, a kibice z całej Litwy śledzą każdą akcję. Nic dziwnego – mówi się tu, że koszykówka to narodowa religia.
Kiemo galerija – sztuka uliczna
Kowno nie przestaje zaskakiwać turystów, także dzięki swojej Galerii w Podwórzu (Kiemo Galerija). Jest to miejsce, które na stałe wpisało się w kulturę miasta, łącząc sztukę współczesną z przestrzenią miejską. Galerię również odwiedzamy w towarzystwie Linasa.

– Pomysłem było upamiętnienie dawnych mieszkańców, ich życia w Kownie oraz klimatu miasta z tamtych czasów – wyjaśnia Linas. – Dlatego znajdziemy tutaj wizerunki tych ludzi oraz historie z ich życia. Tutaj mamy lustra, w których możemy się przejrzeć i wyobrazić sobie, że za jakiś czas w ten sposób będą nas widzieć przyszłe pokolenia – dodaje.

Galeria powstała z inicjatywy artystów i znajduje się w jednym z podwórek w Kownie, które przed II wojną światową zamieszkiwały rodziny żydowskie. To tu artyści stworzyli kilkadziesiąt murali i instalacji artystycznych, które przyciągają uwagę turystów, miłośników street artu oraz osób szukających inspiracji. Domy są pomalowane w żywe kolory i udekorowane różnymi technikami, w zależności od inwencji twórcy.
Pytamy, czy turyści odwiedzający to miejsce nie przeszkadzają mieszkańcom: w końcu jest to przestrzeń, w której żyją i mieszkają Kowieńczycy. – Raczej nie ma większych problemów, chociaż na początku podwórko było dostępne całą dobę. Teraz jednak jest zamykane na noc – mówi nasz przewodnik.

Kiemo Galerija jest przykładem innowacyjnego podejścia do sztuki w przestrzeni publicznej. Dzięki tym działaniom Kowno prezentuje się jako miasto, które nie boi się łączyć tradycji z nowoczesnością, a także wykorzystuje miejską przestrzeń do promowania artystycznych inicjatyw. Takie miejsca, choć niezbyt znane na pierwszy rzut oka, stają się istotnym elementem turystycznej oferty Kowna.
Murale – łącznik tradycji z nowoczesnością
W sercu kowieńskiej starówki sztuka uliczna zaskakuje także w innych miejscach. Są to murale, które ożywiają historyczne mury miasta. Spacerując wzdłuż Pilies gatvė, warto zwrócić uwagę na kilka wyjątkowych malowideł, które łączą tradycję z nowoczesnością. Miłośnikom sztuki ulicznej i fotografii, Kowno oferuje niezapomniane wrażenia i inspiracje.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych murali w tej okolicy jest „Mądry Starzec” (ang. The Wise Old Man), przedstawiający Jurgisa Mačiūnasa – artystę i założyciela ruchu Fluxus. Mural znajduje się na ścianie dawnej fabryki obuwia tuż obok zamku. Jest to monumentalne dzieło, które stało się symbolem Kowna i jest często fotografowane przez turystów. Jednak w pamięci zostaje most który gubił 13 dni rozdzielający Kowno a łącząc brzegi Niemna.
W indywidualnej podróży po Kownie pomagają materiały informacyjne również w języku polskim. Taka mapa Kowna z wizualizacją całego miasta i opisami po polsku na pewno przyda się wędrującym polskim turystom.



Opublikuj komentarz